Irkhestam – granica kirgijsko-chińska

O Johnym słów kilka… Kaszgar – ostatnie duże miasto przed opuszczeniem Chin. Ostatnie chwile, kiedy mogłem wdychać typowo azjatyckie powietrze. Chociaż też nie do końca – za sprawą mniejszości narodowej, Urgujom, miejski krajobraz bardziej przypomina ten znany z Istambułu niż z dużych miast na południu Chin. Podczas pobytu w jednym z hosteli poznałem Johnego – trzydziestoletniego Nowozelandczyka, byłego…

Krwawa historia Ujgurów

Krwawa historia Ujgurów Władze Chin uznają oficjalnie 56 narodowości. Pośród nich największy odsetek stanowią Hanowie ( ok. 92% populacji), a pozostałe 55 to tzw. „mniejszości narodowe”, do których zalicza się min. Zhuang, Mandżurów oraz Ujgurów. W trakcie podróży poznałem Semetjana, Ujgura, który jest nauczycielem języka angielskiego w Urumczi i dzięki, któremu możliwy był ten wpis.…

Moje wielkie chińskie wesele

 Moje wielkie chińskie wesele Kolejny dzień bez karty kredytowej, kolejny przeciwnik w kalambury, tym razem kierowca ciężarówki. Powoli miałem dosyć ciągłego tłumaczenia co, jak i dlaczego. Ręką machnąć, tutaj pokazać obrazek, tutaj coś na palcach – cała procedura dogadywania się była już w pełni zautomatyzowana niczym na jakieś hali produkcyjnej. Monotonia przed którą uciekałem dopadła…

Huanglong oraz Jiuzhaigou – tęczowe jeziora

Droga przez Syczuan Wiedziałem, że nie zdążę zobaczyć wszystkich atrakcji Państwa Środka, nawet nie chciałem próbować ze względu na męczące tłumy turystów. Miast miałem już dosyć i za namową Tomka postanowiłem, wolnym tempem, udać się na północ zwiedzając po drodze dwa parki narodowe – Huanglong oraz Jiuzhaigou. Drogi w Syczuanie są niesamowicie kręte, strome i…

Yunnan – kraina herbatą płynąca

Yunnan – kraina herbatą płynąca – Yifan, jaka legenda wiąże się z rytuałem picia zielonej herbaty? – zapytałem. – Widzisz Michał, jak z pewnością wiesz, jesteś teraz w prowincji Yunnan, stolicy zielonej herbaty, i czego możesz nie wiedzieć, tytoniu. Te rośliny dają codziennie zatrudnienie milionom Chińczyków i obcokrajowców. – Obcokrajowców? – zapytałem dla pewności. –…

Czym to się je? – tajska kuchnia

Czym to się je? – tajska kuchnia Jestem niejadkiem. Przynajmniej według mojej mamy. Nic tylko całe dnie jadłbym gorącą pomidorową z kluskami. Ciepłą kluchą też jestem, ale nie o tym chciałem pisać. Przed wyjazdem doszedłem do wniosku, że podróży powinny doświadczyć nie tylko oczy, ale również pozostałe zmysły. Wiele osób mnie przestrzegało, że umrę z…

W cieniu buddyjskich Watów

W cieniu buddyjskich Watów   Postanowiliśmy się zgubić. W Bangkoku. Poszliśmy z rozwalającą się mapą w poszukiwaniu buddyjskich watów. Wat jest to świątynia składająca się z części głównej, gdzie znajduje się posąg Buddy oraz Czedi – budynek z przypominającym lej sklepieniem. Pierwszą z odwiedzonych przez nas świątyń była Wat Bowonniwet. Nie zrobiła na nas zbyt…