Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj – Brugia

Rano nie musieliśmy długo czekać. Zatrzymuje się para, która jechała w kierunku naszego miejsca docelowego – Brugii. Rozmowa tak nam miło mijała, że Pani przegapiła zjazd i zatrzymała się już za miastem na stacji benzynowej. Nie chcąc ryzykować mandatem i bieganiem po trzypasmowej autostradzie szykowaliśmy się do robienia karteczki, kiedy to miła pani z dwójką…