Dwa tygodnie w Kirgistanie cz. 1

Dwa tygodnie w Kirgistanie cz. 1 Do pierwszej miejscowości,Sary-Tash, dojechaliśmy późno. Słońce nieśmiało znikało za szczytami gór ustępując miejsca nocy . Staliśmy po środku wioski, której liczba mieszkańców nie przekraczała półtora tysiąca osób. Gdyby nie to, że coraz więcej świateł zapalało się w oknach, możnaby uznać tę wioskę za wymarłą. Pukając od drzwi do drzwi,…