Inspiracje w literaturze

Od małego dziecka lubiłem podróżować. Każda wycieczka z mamą do sklepu była niczym wyprawa w poszukiwaniu skarbów, a każda przejażdżka samochodem sprawiała, że uśmiech gościł na mojej twarzy przez długi czas. Nie potrafiłem jednak znaleźć niczego co sprawi, że poczuje taką wewnętrzną potrzebę do odkrywania zarówno siebie, jak i otaczającego mnie świata… Do czasu. Uciekając…

Kim jestem

Na co dzień studiuję, weekendowo gram w zespole, a wieczorowo jeżdżę autostopem. Bakcyla „autostopowania” połknąłem stosunkowo niedawno, kiedy to przejadły mi się — grzecznie mówiąc — mdłe „wyjazdy zorganizowane”. Uświadomiłem sobie, że więcej radości sprawia mi spontaniczny wypad w Nieznane, podczas którego, poza nazwą miejscowości (oraz heroicznych prób godnej jej artykulacji), nie mam żadnego punktu…