Chińska niedoszła żona

Moje wielkie chińskie wesele

 Moje wielkie chińskie wesele Kolejny dzień bez karty kredytowej, kolejny przeciwnik w kalambury, tym razem kierowca ciężarówki. Powoli miałem dosyć ciągłego tłumaczenia co, jak i dlaczego. Ręką machnąć, tutaj pokazać obrazek, tutaj coś na palcach – cała procedura dogadywania się była już w pełni zautomatyzowana niczym na jakieś hali produkcyjnej. Monotonia przed którą uciekałem dopadła…

AUTOSTOP_AZJA_CHINY_2015-377

Huanglong oraz Jiuzhaigou – tęczowe jeziora

Droga przez Syczuan Wiedziałem, że nie zdążę zobaczyć wszystkich atrakcji Państwa Środka, nawet nie chciałem próbować ze względu na męczące tłumy turystów. Miast miałem już dosyć i za namową Tomka postanowiłem, wolnym tempem, udać się na północ zwiedzając po drodze dwa parki narodowe – Huanglong oraz Jiuzhaigou. Drogi w Syczuanie są niesamowicie kręte, strome i…

Budda z Leshan

Na tropie wielkiego Buddy, jak przetrwać w chińskim mieście

Budda z Leshan Z Kunming udałem się na północ, w stronę kolejnej z prowincji, Syczuanu. Z perspektywy czasu żałuję, że nie zostałem dłużej w tej części Chin. Była ona jedną z najbardziej malowniczych, zielonych i przyjaznych prowincji w jakich dane mi było postawić swoją nogę. Widziałem jak ciężko idzie mi komunikacja z Chińczykami. W pewnym…

AUTOSTOP_AZJA_CHINY_2015-3

Yunnan – kraina herbatą płynąca

Yunnan – kraina herbatą płynąca – Yifan, jaka legenda wiąże się z rytuałem picia zielonej herbaty? – zapytałem. – Widzisz Michał, jak z pewnością wiesz, jesteś teraz w prowincji Yunnan, stolicy zielonej herbaty, i czego możesz nie wiedzieć, tytoniu. Te rośliny dają codziennie zatrudnienie milionom Chińczyków i obcokrajowców. – Obcokrajowców? – zapytałem dla pewności. –…

_DSC0079

Moja Atlantyda

Moja Atlantyda Bo nie pieniądze, lecz wspomnienia i czyny czynią nas bogatymi ludźmi. Wiele osób wyrusza w podróż dla samej przyjemności wyruszenia. Ma to swoje uzasadnienie. Sam wielokrotnie doświadczyłem tego dreszczyku emocji, gdy łapałem pierwszego stopa w trakcie trasy. Towarzyszyła temu z pewnością, poza ogólną ekscytacją, niepewność oraz wątpliwości w powodzenie wyprawy. Tym razem było…

_DSC0455

Komunizm w pigułce – Laos

Komunizm w pigułce – Laos Granica Tajlandii z Laosem przywitała nas kolejnym naciągaczem ze specjalną ofertą. Za 200bahtów jegomość miał załatwić wszystkie graniczne formalności za nas. Nie skorzystaliśmy z jego propozycji i zaoszczędziliśmy dzięki temu 160bahtów (całkiem duża prowizja jak na „pomoc” w kupnie biletu autobusowego). Granicy nie da się przekroczyć pieszo, a wszelkie próby…

taj58

Czym to się je? – tajska kuchnia

Czym to się je? – tajska kuchnia Jestem niejadkiem. Przynajmniej według mojej mamy. Nic tylko całe dnie jadłbym gorącą pomidorową z kluskami. Ciepłą kluchą też jestem, ale nie o tym chciałem pisać. Przed wyjazdem doszedłem do wniosku, że podróży powinny doświadczyć nie tylko oczy, ale również pozostałe zmysły. Wiele osób mnie przestrzegało, że umrę z…

taj53

Powrót do przeszłości – Ayutthaya i Sukhotai

Powrót do przeszłości – w królestwie Ayutthaya W Tajlandii, oprócz mnóstwa straganów, tuk-tuków, ulicznych knajpek i watów, znajduje się wiele ruin królestwa, z którego narodziło się dzisiejsze państwo. Po tym jak spędziliśmy popołudnie w „małpim gaju”, postanowiliśmy odwiedzić jedne z nich. Na pierwszy ogień poszło najbardziej turystyczne, ale również największe zachowane miasto – Ayutthaya. W…

taj31

Most na rzece Kwai – historyczne fakty kontra filmowe mity

Erawan Falls – mały kawałek raju Do Kanchanaburi dojechaliśmy stopem. Bez problemu. Ba, nawet byliśmy zaproszeni na zupkę rybną przez jednego z kierowców. Sam autostop działa genialnie, choć ludzie nie rozumieją, co to jest. Na szczęście mieliśmy ze sobą list autostopowicza. W nim, po tajsku, było wszystko wyjaśnione. Reakcje po jego przeczytaniu była zawsze taka…

_DSC0077

W cieniu buddyjskich Watów

W cieniu buddyjskich Watów   Postanowiliśmy się zgubić. W Bangkoku. Poszliśmy z rozwalającą się mapą w poszukiwaniu buddyjskich watów. Wat jest to świątynia składająca się z części głównej, gdzie znajduje się posąg Buddy oraz Czedi – budynek z przypominającym lej sklepieniem. Pierwszą z odwiedzonych przez nas świątyń była Wat Bowonniwet. Nie zrobiła na nas zbyt…